czwartek, 27 marca 2014

Pasta z pieczonego selera z czarnuszką

Kolejny genialny przepis wegański z mojego ulubionego bloga: http://wegannerd.blogspot.com/.
Pasta jest obłędna słodkie połączenia selera z czarnuszką, która pełni rolę pieprzu i nadaje ostrości genialne! Polecam!

SKŁADNIKI


średniej wielkości seler
1-2 ząbki czosnku
1+2 łyżki oliwy
szczypta suszonego majeranku
sól
czarny pieprz
łyżka stołowa czarnuszki


PRZYGOTOWANIE

♥ Selera obierz umyj i pokrój na mniejsze części. Zawiń w folię razem z ząbkiem czosnku z 1 łyżką oliwy. 

♥ Piecz w rozgrzanym piekarniku do 170 stopni około 30 minut.

♥ Po upieczeniu seler ostudź.

♥ Przełóż do kielicha blendera, wyciśnij upieczony czosnek. Dodaj szczyptę soli, sporą dawkę czarnego pieprzu i oliwę. 

♥ Zmiksuj na pastę. 

♥ Dodaj czarnuszkę i jeśli masz ochotę wybrane dodatki ( suszone pomidory, posiekane czarne oliwki lub posiekaną czerwoną cebulę).






poniedziałek, 24 marca 2014

CROISSANTY - Z cyklu wypiekanie na śniadanie!

   Moje pierwsze starcie z ciastem francuskim okazało się całkiem przyjemne ;) Nie było, aż tak źle ....jedyny minus to wałkowanie, musiałam poprosić Mojego Mężczyznę o pomoc podczas jednej partii bo nie dawałam rady ;) 
Co mogę powiedzieć smak obłędny! Nawet nie wiem kiedy się rozeszły :) 
Dziękuje za wspólne pieczenie - WYPIEKANIE NA ŚNIADANIE : EVERYDAY FLAVOURS, MATKA WARIATKA, SMAKI ALZACJI, CHLEBY.INFO.PL, GOTOWANIE I PIECZENIE - I LOVE IT, BONA APETITA, MAŁE KULINARIA, ZACISZE KUCHENNE, NASTOLE.PL, EKSPLOZJA SMAKU, SMACZNA PYZA, OGRODY BABILONU, NIEZAPOMNIANE SMAKI, BUSZUJĄCA W KUCHNI, ALE SMAKI, BABY DO GARÓW


PRZEPIS: U MNIE WYSZŁO 14 SZTUK

Croissants

Philippe Conticini


zaczyn

70 g mąki pszennej tortowej

10 g świeżych drożdży

65 g mleka (w temperaturze pokojowej)

ciasto

85 g wody

85 g masła (stopionego i wystudzonego)

8 g drobnej soli

55 g cukru pudru

340 g mąki pszennej tortowej

15 g świeżych drożdży

250 g masła



do posmarowania wierzchu

1 jajko (rozbełtane)

Przygotować zaczyn

W miseczce wymieszać drożdże z mlekiem i mąką na gładką masę. Przykryć miseczkę folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę. Po tym czasie masa powinna podwoić swoją objętość.

Przygotować ciasto

Drożdże (15 g) wymieszać z wodą i odstawić na 5 minut.

W misce zmiksować zaczyn z mąką, solą, cukrem i 85 g masła (stopionego i wystudzonego) i miksować na wolnych obrotach przez 2 minuty. Dodać rozpuszczone drożdże i miksować całość przez 10 min średnich obrotach do uzyskania gładkiego ciasta. Ciasto w misce przykryć folią spożywczą i odstawić w temperaturze pokojowej na 30 minut. Po tym czasie ciasto powinno podwoić swoją objętość. Ciasto uformować w kulę, zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na całą noc.

Na drugi dzień ciasto rozwałkować na prostokąt grubości 1 cm i wstawić do zamrażarki na 30 minut, żeby ciasto było dobrze schłodzone i stwardniałe. To jest ważny etap, bo dzięki kontrastowi zimnego ciasta i miękkiego masła wytworzą się warstwy/listkowa struktura w gotowym cieście. Masło wyjąć z lodówki na 1 godzinę przed użyciem. Rozwałkować je pomiędzy dwoma kawałkami folii spożywczej na prostokąt o grubości 1 cm (o 1 cm mniejszy z każdej strony niż powierzchnia ciasta). Nałożyć masło (bez
folii) na ciasto. Złożyć ciasto na 3 części (jak urzędowy list). Rozwałkować je na prostokąt, ponownie złożyć, obrócić o 90 stopni i ponownie rozwałkować i złożyć. Postąpić tak (wałkowanie, składanie) jeszcze cztery razy.

Zawinąć złożone ciasto w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 1 godzinę. Rozwałkować na pasmo o szerokości 20 cm i grubości 5 mm. Przyciąć brzegi, żeby otrzymać równy prostokąt. Ciasto pociąć ostrym nożem na trójkąty o wysokości 20 cm i podstawie 10 cm. Każdy trójkąt zwinąć w rogalik, zaczynając od podstawy trójkąta.

Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zachowując 5 cm odstępy. Pomiędzy rogalikami postawić miseczkę z wodą (w temperaturze pokojowej), przykryć całość ściereczką lub folią, żeby nie obeschły i odstawić na 2 godziny do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej. Ciasto powinno zwiększyć swoją objętość o około 80 procent.

Temperatura w pomieszczeniu nie powinna przekraczać 23 stopni, bo masło zacznie się topić i nie powstaną warstwy w cieście w trakcie pieczenia. Ciasto nie powinno też wyrastać za długo (to znaczy nie powinno osiągnąć powyżej 80 procent pierwotnej objętości), bo dojdzie do zbytniego rozrostu drożdży, co wpłynie na słabe rośnięcie w trakcie pieczenia, brak puszystości wnętrza wierzch nie zrumieni się wystarczająco.

Przy pomocy pędzla posmarować wierzch rogalików jajkiem. Zdjąć z blachy miseczkę z wodą.

Nagrzać piekarnik do 230 stopni C. Na dno piekarnika postawić miseczkę (metalową/ żaroodporną) z zimną wodą.

Piec croissanty przez 12-15 minut. Nie otwierać piekarnika w trakcie pieczenia.



poniedziałek, 17 marca 2014

Wegańska pasta z pieczonego kalafiora z suszonymi pomidorami

   Mam dzisiaj dla Was pyszną pastę z wegańską! Zainspirował mnie przepis z bloga: http://wegannerd.blogspot.com/2014/02/pasta-kanapkowa-z-pieczonego-kalafiora.html, tylko że ja zrobiłam ją z pomidorów suszonym w zalewie z kaparami a olej od tych pomidorów wykorzystałam na usmażenie cebulki. Efekt super!

SKŁADNIKI: MAŁA MISECZKA

1/2 główki kalafiora
1 mała lub 1/2 dużej cebuli
2-3 małe ząbki czosnku
1 łyżeczka suszonego majeranku
łyżka posiekanej pietruszki
2 + 1 łyżki oliwy - U MNIE 2 ŁYŻKI OLIWY Z POMIDORÓW W ZALEWIE
2 łyżki posiekanych suchych suszonych pomidorów / kiszonych ogórków - U MNIE DWA POMIDORY Z ZALEWY OSUSZONE NA PAPIERZE
sól
 pieprz
szczypiorek- U MNIE RZEŻUCHA


PRZYGOTOWANIE

♥ Kalafiora pokrój  na mniejsze części. Skrop oliwą i razem z całymi ząbkami czosnku zawiń w folię. 

♥ Rozgrzej piekarnik do 170 stopni. Piecz kalafiora około 20 minut.

♥ W tym czasie obierz i pokrój drobno cebulkę i zeszklij ją na patelni.

♥ Po upieczeniu kalafior ostudź i przełóż do kielicha blendera. Czosnek wyciśnij. Zmiksuj na pastę.

♥ Dodaj cebulkę, pokrojone pomidory lub ogórka, pietruszkę i majeranek. Wymieszaj.

♥ Dodaj soli i pieprzu do smaku. 

czwartek, 13 marca 2014

FRUIT AND WALNUT SPONGE 1960

   Kolejny przepis z lat 60' na pyszne ciasto! Ogólnie mogę stwierdzić, że ciasta wypiekane w tamtych czasach były bardzo pyszne...jedyny minus to dużo dużo masła :) 
Mój przepis znajdziesz również na portalu http://e-vintage.pl/fruit-and-walnut-sponge-1960/

Zobaczcie jak ciasto wyglądało w oryginale a jak prezentuje się moje po lekkiej modyfikacji :)


SKŁADNIKI: TORTOWNICA 18 CM

175 g masła w temperaturze pokojowej
175 g cukier puder
3 duże jajka w temperaturze pokojowej
175 g mąki tortowej

NADZIENIE:

2 duże jabłka najlepiej takie kwaśne
sok wyciśnięty z 1/2 cytryny
75 g cukier puder - ja dałam połowę z tego
szczypta cynamonu - dałam 1 łyżeczkę
2 łyżki wody
ja dałam dodatkowo garść suszonej żurawiny

POLEWA:

W ORYGINALE:

150 ml kremówki
15 g cukru pudru
1 łyżeczka ekstrakt waniliowy
14 orzechów włoskich

MOJA POLEWA:

100g czekolady deserowej
3 łyżki śmietany kremówki 36%
łyżeczka masła

 
                               PRZYGOTOWANIE


Tortownicę natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia.
Masło i cukier ubijamy za pomocą miksera na puszystą i lekką masę.
Jajka lekko ubijamy widelcem i dodajemy do przygotowanej wcześniej masy z masła i cukru pudru.
Dodajemy odrobinę mąki i wszystko łączymy za pomocą miksera na średnich obrotach.
Następnie dodajemy resztę mąki i wszystko dokładnie łączymy mikserem.
Przygotowaną odpowiednio masę ciasta przelewamy do tortownicy i pieczemy w temp 180 stopni około 40 min.
Najlepiej sprawdzając patyczkiem czy po wyjęciu z ciasta jest suchy.
W czasie gdy ciasto się piecze możemy przygotować nadzienie.
Jabłka obieramy i kroimy w drobniutką kosteczką. Wrzucamy na patelnię beztłuszczową dodajemy cukier, wodę, cynamon i sok z cytryny i dusimy na wolnym ogniu aż zrobi się jednolita konsystencja musu jabłkowego ja dodatkowo dodałam suszoną żurawinę.
Tak przygotowany mus odstawiamy na bok do ostygnięcia.
Kiedy ciasto jest już upieczony wyjmujemy z piekarnika i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia.
Następnie przekrawamy ciasto wszerz na pól.
Smarujemy wcześniej przygotowanym musem jabłkowym i przykrywamy drugą połówką ciasta.
POLEWA: W oryginale ubijamy śmietanę na sztywno z wanilią i cukrem - pamiętajcie żeby była bardzo zimna.
Dekorujemy ciasto ubitą śmietaną i orzechami o gotowe !
Ja zrobiłam polewę czekoladową w rondelku podgrzałam masło i kremówkę - pamiętajcie żeby jej nie zagotować bo polewa się zważy jak już będzie ciepła to odstawiamy na bok dodajemy czekoladę w kawałkach i kręcimy rondelkiem zgodnie ze wskazówkami zegara aż czekolada zacznie się rozpuszczać pod wpływem podgrzanej śmietany i masła. Po rozpuszczeniu i dokładnym wymieszaniu czekamy aż polewa przestygnie.
Smarujemy ciasto na wierzchu, można posypać migdałami i gotowe!
SMACZNEGO!




CIASTO W ORYGINALE


środa, 12 marca 2014

ONION AND POTATO FLOWERS 1960' - czyli Zapiekane ziemniaki z cebulą i rozmarynem

   Dzisiaj mam dla Was przepis na pyszne zapiekane ziemniaki z cebulą duszoną wcześniej w sosie rozmarynowym :) Przepis pochodzi z Mojej książki kucharskiej VINTAGE a danie nazwa się ONION AND POTATO FLOWERS - jest to świetny dodatek do mięsa lub po prostu jako fajna przekąska.

SKŁADNIKI: 4 MAŁE TARTALETKI

400 g ziemniaków
100 g masła
2 gałązki rozmarynu
500 g cebuli pokrojonej w paski
sól i pieprz


PRZYGOTOWANIE


Masło rozpuszczamy w rondelku nie zagotowujemy.
Dodajemy posiekaną w paski cebulę i gałązki rozmarynu.
Zmniejszamy ogień na minimum i dusimy około 30 minut.
Zagotowujemy wodę w garnku.
W tym czasie dokładnie myjemy ziemniaki, nie obieramy ich ze skórki.
Kroimy w cienkie plastry i wkładamy do gotującej się wody.
Podgotowujemy ziemniaki kilka minut na półtwardo.
Kiedy będą już odpowiednio ugotowane wyjmujemy i odcedzamy.
Gdy cebula jest już gotowa czyli odpowiednio "uduszona" to wyjmujemy rozmaryn.
Cebulę wkładamy to tartaletetek na wierzch dekorujemy plastrami ziemniaków i polewamy masełkiem z sosu.
Tak postępujemy z każdą kolejną foremka.
Piekarnik rozgrzewamy do 170 stopni termoobieg i pieczemy około 40 minut, aż ziemniaki się zarumienią i lekko podpieką.
Podajemy dekorując gałązką świeżego rozmarynu.
SMACZNEGO!



niedziela, 9 marca 2014

Z cyklu: "Wypiekanie na śniadanie" - Orkiszowe bułeczki z parmezanem i oregano

   Kolejne wspólne pieczenie i kolejny bardzo fajny przepis na pyszne bułeczki :) Tym razem w roli głównej mąka orkiszowa, mój ukochany parmezan i suszone oregano :)

Osoby, które piekły ze mną :

Oryginalny przepis pochodzi z bloga: BUSZUJĄC W KUCHNI

PRZEPIS: 8 MAŁYCH BUŁECZEK

mąka pszenna, 225 gram
mąka orkiszowa, 150 gram - ja użyłam mąki BIO ORKISZOWA RAZOWA 2000
suche drożdże, 7 gram
sól, 1 i 1/2 łyżeczki
cukier, 1 łyżeczka
oliwa z oliwek, 1 łyżka
letnia woda, 200 mililitrów
tarty parmezan, 2 łyżki
suszone oregano, 1 łyżka





                          PRZYGOTOWANIE


1. Obie mąki, drożdże, sól, cukier i oliwę z oliwek wymieszać. Stopniowo dolewać wodę. Zarobić gładkie, elastyczne ciasto. Wyrabiać przez 10 minut. Zostawić na 5, aby odpoczęło i wyrabiać kolejne 5 minut. Przełożyć do miski, obsypać mąką i przykryć ściereczką. Odstawić w ciepłe miejsce na około 2 godziny do podwojenia objętości.

2. Ciasto podzielić na 8 równych części. Każdą rozpłaszczyć, następnie boki zwinąć do środka tworząc sakiewkę. Czynność powtórzyć jeszcze 1-2 razy. Formować podłużne bułeczki. Obtoczyć w parmezanie wymieszanym z oregano. Układać na blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia, spojeniem do dołu. Przykryć ściereczką i zostawić na 20 minut do ponownego napuszenia. Ostrym, ząbkowanym nożem zrobić nacięcia wzdłuż bułek. Posypać pozostałym parmezanem.

3. Piekarnik ustawić na funkcję góra-dół i rozgrzać do 200 stopni. Piec przez 20 minut."





piątek, 7 marca 2014

Rigatoni z suszonymi pomidorami i fasolką szparagową

   Wspaniale jest kiedy to w Lidlu jest tydzień włoski, można wtedy kupić niezłe perełki. Tak jak te suszone pomidory na słońcu bez zalewy oczywiście, a jak ma się do tego zamrożoną z lata fasolkę szparagową zieloną to powstanie idealne danie :) Wystarczy tylko dobry makaron i działami.

SKŁADNIKI:  4 - 6 OSÓB

60 ml oliwy z oliwek ekstra vergine
3 ząbki czosnku, pokrojona na cienkie plasterki
100 g pomidorów suszonych na słońcu moczonych w ciepłej wodzie, odcedzonych i grubo pokrojonych
1 puszka pomidorów ( 400g ) wraz z sokiem
500 g makaronu rigatoni może być penne, farfalle
350 g fasolki szparagowej zielonej pokrojonej na krótkie kawałki
sól i pieprz świeżo zmielony
opcjonalnie parmezan do posypania - u mnie oczywiście nie obejdzie się bez sera :)



PRZYGOTOWANIE

Zagotuj posoloną wodę w dużym garnku.
Rozgrzej oliwę na dużej patelni na średnim ogniu.
Dodaj czosnek i suszone pomidory, a następnie smaż przez około 3 minuty, aż czosnek nabierze bladozłotej barwy.
Dodaj pomidory z puszki i duś na małym ogniu około 10 minut, póki nie odparują.
Gotuj makaron we wrzątku przez 5 minut.
Dodaj fasolkę szparagową i gotuj, aż makaron będzie al dente, a fasolka zmięknie.
Dokładnie odcedź i przełóż na patelnie z sosem.
Dopraw solą i pieprzem.
Trzymaj na dużym ogniu przez minutę, delikatnie mieszając.
Podawaj od razu możesz posypać świeżo startym parmezanem.
SMACZNEGO!!!




środa, 5 marca 2014

Wegański pasztet z zielonej soczewicy z pieczarkami

   Tak !!!! Wreszcie udało mi się dopracować idealną recepturę na pasztet...w każdym razie jak dla mnie jest idealny! Kroi się ładnie nie rozwala nie jest za mokry. A sekret tkwi w tym, że zamieniłam jaja na mielone siemię lniane i dodałam wędzonej słodkiej papryki!

SKŁADNIKI: FOREMKA KEKSÓWKA DUŻA

350 g zielonej soczewicy
250 g pieczarek
1 duża cebula
4 łyżko oliwy z pestek winogrona
3 łyżki mielone siemię lniane
sól i pieprz świeżo mielony
suszony majeranek
wędzona papryka słodka
oregano



PRZYGOTOWANIE

Foremkę natłuszczamy.
Soczewicę dokładnie płuczemy i wrzucamy do zimnej wody nie solimy.
Tak prawidłowo to na 1 szklankę soczewicy oczywiście suchej 2 szklanki wody.
Soczewicę gotujemy na średnim ogniu około 30 minut.
Ja ogólnie nie przepadam za miękkimi warzywami i sprawdzam sobie po 25 minut, czy jej konsystencja mi odpowiada.
Ugotowaną soczewicę odcedzamy i odkładam na bok.
Na oleju z winogron smażymy pieczarki pokrojone w cienkie plasterki.
Dodajemy posiekaną cebulę i dusimy aż cebula będzie miękka.
Odpowiednie usmażone pieczarki i cebulę dodajemy do soczewicy.
Wszystko dokładnie blendujemy za pomocą blender.
Powinniśmy uzyskać masę podobną do puree.
Dodajemy przyprawy ja osobiście daję bardzo dużo majeranku.
Najlepiej sprawdzajcie czy Wam smakuje.
Na końcu dodajemy siemię lniane i ostatnią - 4 łyżeczkę oleju.
Wszystko dokładnie mieszamy i przekładamy do foremki.
Pieczemy w 180 stopniach około 50 minut.
Najlepiej sprawdzajcie czy wierch jest brązowawy i chrupiący.
Po upieczeniu wyjmujemy i pozostawiamy w foremce do wystygnięcia.
Idealnie smakuje z chrzanem lub z kozim serem albo z sałatą!
SMACZNEGO!